Ostrze przeznaczenia (2026)

,

Kino wuxia niemal od początku jego istnienia stanowiło jeden z trzonów hongkońskiego, a wcześniej – gdy w 1928 roku na srebrnych ekranach zawitał The Burning of the Red Lotus Temple – również szanghajskiego kina. Nawet gdy nastał okres dominacji filmów kung-fu w latach 70. i później wuxia mogła poszczycić się licznymi wartościowymi pozycjami. Pod koniec lat 90. i na początku lat 2000 gatunek zaś z impetem wkroczył na międzynarodowe salony, dzięki produkcjom Anga Lee czy Yimou Zhanga. Mimo tego w ostatnich latach chińskie kino nie miało w temacie wuxia zbyt wiele do zaoferowania. Nawet legendarny Yuen Woo-Ping zdawał się cieniem samego siebie. W 2026 roku na ekrany kinowe wszedł jednak jego najnowszy film wuxia: Ostrze przeznaczenia, którym pokazał, że gatunek nie tylko jeszcze nie umarł, ale wciąż potrafi odzyskać dawną energię.

Film stanowi adaptację popularnej manhuy autorstwa Xu Xianzhe. Jej oryginalny chiński tytuł, biao ren jest określeniem ludzi żyjących z eskortowania osób lub ładunków, ale będących też łowcami nagród. Biao ren są zatem naturalnie powiązani z Jianghu, czyli tzw. Światem Sztuk Walki. Publikacja komiksu rozpoczęła się w 2015 roku, a jego akcja rozpoczyna się w roku 607, w schyłkowym okresie dynastii Sui. Do chwili obecnej manhua liczy 13 tomów. Osiągnęła ona ogromną popularność w Chinach, została też wydana m.in. w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Japonii czy Korei Południowej. 1 czerwca 2023 roku ukazał się serial animowany, zrealizowany na jej podstawie, dostępny na platformie Tencent Video.

Film aktorski z 2026 roku stanowi luźną adaptację 5-6 pierwszych tomów manhuy. Ich fabuła została znacznie uproszczona, lecz zachowano najważniejsze wątki, w tym główną oś fabularną, skupiającą się na podróżującym z małym dzieckiem biao ren imieniem Dao Ma (Wu Jing). Sam ścigany za swoje uczynki, zostaje wynajęty do eskorty najbardziej poszukiwanego człowieka w kraju, antyrządowego ideologa Zhi Shilanga (Sun Yizhou), do Chang’anu. Okazuje się jednak, że za Dao podążają również tajemniczy wojownicy powiązani z jego przeszłością: Di Ting (Nicholas Tse) i Wei Zhi (Liang Biying).

Yuen opowiadał w wywiadach, że manhua została mu polecona przez znajomego w 2019 roku i od razu przypadła mu do gustu jako wyrazistsze, świeższe i bliższe młodszym ludziom wyobrażenie Jianghu. Zainspirowany lekturą, podjął decyzję zrobienia nowoczesnego filmu wuxia, który nie powtarzałby starych schematów i nie wygłaszał morałów. Produkcja miała ponadto stanowić odpowiedź na kryzys gatunku i pokazać, że wciąż ma on wiele do zaoferowania nowemu pokoleniu. Ostrze przeznaczenia prezentuje się w tym kontekście jako międzypokoleniowy łącznik wuxia, oferujący zarówno znajome cechy gatunku, jak i elementy nowoczesnego blockbustera. Dotyka klasycznego tematu walki ze skorumpowaną władzą, ale podkreśla też idee indywidualistyczne i chęć niesienia pomocy młodemu pokoleniu. Także aktorsko stanowi spotkanie gwiazd różnych generacji. W specjalnej roli pojawia się Jet Li, przerywający na chwilę filmową emeryturę i wcielający się w jednego z przeciwników głównego bohatera. Sekwencja ich walki – w której gościnnie pojawia się także Max Zhang – jest jedną z najlepszych w całym filmie. W rolach drugoplanowych zostali obsadzeni ponadto Tony Leung Ka-Fai i Kara Hui. Współczesne gwiazdy reprezentują Wu Jing, obecnie bodaj najpopularniejszy aktor kina akcji w Chinach, oraz Nicholas Tse.

Przedstawicielkami młodszego pokolenia są między innymi Chen Lijun i Li Yunxiao, dwie aktorki do tej pory związane głównie z operą yueju. Szczególnie zwraca na siebie uwagę Chen, mająca zaplecze klasycznego muzycznego teatru xiqu, które musiała rozbudować o bardziej fizyczny styl walki. Ich udział kontynuuje bogatą tradycję przenoszenia na grunt kina sztuk walki operowych idei, technik i wykonawców, obecnych zarówno w klasyce kung-fu (vide filmy o Wong-Fei Hungu produkowane od 1949 roku), jak i wuxia (vide klasyczne obrazy Kinga Hu). Warto też wspomnieć o specjalnej scenie, w której pojawiają się Yuen Woo-Ping, Zhang Xinyan (reżyser Klasztoru Shaolin z 1982, w którym debiutował Jet Li) i Wu Bin (słynny trener wushu, nauczyciel m.in. Jeta Li i Wu Jinga). Scena z tymi legendami kina sztuk walki – łącznie mającymi ponad 260 lat – stanowi podkreślenie ciągłości tradycji filmów wuxia, jak i wyrażenie nadziei, że nowe pokolenie nadal będzie je kontynuować.

Niewątpliwie największą atrakcją Ostrza przeznaczenia są sceny akcji. Choć otwierająca go sekwencja pozostawia nieco do życzenia – i sprawiła, że przez moment zacząłem się obawiać kolejnej kiepsko zmontowanej produkcji kina akcji – już druga wzniosła film na wyżyny wuxia w kontekście choreografii. W filmie przedstawiono całą gamę mniej lub bardziej potężnych wojowników, co skutkuje pokaźną liczbą zróżnicowanych scen sztuk walki. Yuen odżegnuje się w nich od nadmiaru CGI i trików montażowych, powracając do cielesności gatunku. Ujęcia są czytelne, choreografie rozbudowane, aktorzy samodzielnie wykonują większość akrobatycznych i kaskaderskich wyczynów. Dodam, że ponieważ główna część akcji rozgrywa się na pustyni, a jedna z największych sekwencji ma miejsce podczas wielkiej burzy piaskowej Ostrze przeznaczenia przywodzi czasem na myśl Mad Maxa: Na drodze gniewu (Mad Max: Fury Road, 2015) George’a Millera. Miller i Yuen są zresztą w podobnym wieku, mają – kolejno – 81 i 80 lat.

Nie mogę w tym momencie powstrzymać się przed mocniejszym pochwaleniem scen akcji u Yuena. Podczas gdy w ostatnich latach wiele widowisk kostiumowych w Chinach coraz silniej skręca w xianxia i fantasy, z przeładowaniem cyfrowymi efektami, lekkimi ciałami, walką pozbawioną ciężaru, Ostrze przeznaczenia powraca do pyłu, metalu, koni, ran, krwi i czytelnego ruchu. Film korzysta z fizycznej walki, realnych plenerów i mocno ogranicza efekty komputerowe. Nie porównałbym go nazbyt mocno do nowej szkoły wuxia (wuxia xinpai) – która eksplodowała w Hongkongu w 1965 roku, dzięki twórcom takim jak Chang Cheh – ale nie da się ukryć, że Yuen silniej niż wielu współczesnych filmowców skręca w stronę bardziej zakurzonego, brutalniejszego i fizycznego etosu Jianghu. Równocześnie przepisuje go na nowoczesny blockbuster, korzystający z licznych technologicznych innowacji oraz posiadający ważne i sprawcze postaci zarówno męskie, jak i żeńskie.

Choć można uznać, że ideowo film promuje indywidualizm, to dokonuje tego nie tyle w typowo zachodnim sensie, a raczej w kontekście klasycznej etyki xia. Zgodnie z nią człowiek może – i powinien – działać według własnego kodeksu moralnego, nawet jeśli oznacza to konflikt z panującą władzą, rozkazami itd. Musi to jednak czynić, mając na celu dobro ogólne, a nie prywatne. W Ostrzu przeznaczenia pojawiają się również idee wspierania młodych w ich marzeniach i nieobarczania ich balastem w postaci win ich rodziców, jak również krytyka aranżowanych małżeństw i wyrażenie poparcia dla prywatnego wyboru partnera.

Wadami produkcji są fabularne uproszczenia, drobne potknięcia dramaturgiczne czy fakt, że najczęściej obecny na ekranie złoczyńca – Heyi Xuan (Ci Sha) – jest postacią dość żenującą i niewzbudzającą większego strachu czy powagi. Tempo narracji, zdjęcia, choreografie i scenografie są jednak tak dobre, że widz – a szczególnie widz przychodzący obejrzeć soczyste kino wuxia – nie powinien mimo wszystko poczuć się zawiedziony fabułą. Problemy dramaturgiczne oraz słabość Xuana jako antagonisty Yuen próbuje zrównoważyć silnym powiązaniem Dao Ma z Di Tingiem i Wei Zhi. Dzięki temu, choć postać grana przez Nicholasa Tse rzadko się pojawia, wyrasta na wielkie zagrożenie, a poprzez skupienie się w finale na pojedynku między nim a Dao film unika rozczarowania widza, oferując nader satysfakcjonujący finał.

Ostrze przeznaczenia nie jest wielkim osiągnięciem dramaturgicznym, lecz bez przesady można go uznać jako jedno z najciekawszych współczesnych widowisk wuxia. Przypomina nam ono, że gatunek ten nie opiera się na cyfrowej fantastyce, lecz na ciele, rytmie walki, przestrzeni, kodeksie moralnym i konflikcie jednostki z przemocą świata. Yuen Woo-Ping przywraca wuxia ciężar, którego współczesnym widowiskom kostiumowym często brakuje.

Ostrze przeznaczenia
Blades of the Guardians aka Blades of the Guardians: Wind Rises in the Desert
Biāo rén: Fēng qǐ dàmò
Reżyseria: Yuen Woo-Ping
Scenariusz: Su Chaobin, Larry Yang, Yu Baimei, Chan Tai-Lee
Zdjęcia: Zhang Linke (niektóre źródła wskazują także Tony’ego Cheunga Tung-Leunga)
Muzyka: Muye Yu, Wai Lap Wu; piosenki: Jackson Wang
Choreografia scen akcji: Gu Xuanzhao
Studio: Alibaba Pictures Group, DF Pictures, Damai Entertainment, Peace Film Production Co., Huaxia Film Distribution, China Film Group Corporation
Premiera: 17.02.2026
Obsada: Wu Jing, Nicholas Tse Ting-Fung, Chen Lijun, Yu Shi, Sun Yizhou, Li Yunxiao, Ju Qianlang, Ci Sha, Tony Leung Ka-fai, Max Zhang, Jet Li, Kara Hui Ying-Hung

Nagrody:
– Movie Channel Media Attention Unit: najlepszy film, najlepszy aktor drugoplanowy – Yu Shi, najlepsza aktorka drugoplanowa – Li Yunxiao;
– Hundred Flowers: najlepszy debiut aktorski – Chen Lijun

Posted on


poster-pl