- Kurama Tengu: Acrobat in a Lion Mask, Tatsuo Ōsone (chanbara, jidaigeki, komedia, musical)
- Niebieska perła, Ishirō Honda (melodramat)
Czwartą część przeglądu 1951 roku rozpoczniemy od krótkiej notki historycznej.
Jak wspominałem w podsumowaniu roku 1950, chanbara od końca lat 40. stabilnie powracała do japońskich kin jako jeden z najpopularniejszych gatunków. Świadczą o tym na przykład realizowane przez Shōchiku filmy o Heijim Zenigacie, tworzone z myślą o ich potencjale rozrywkowym i komercyjnym. Shōchiku zresztą, mimo że zwykle kojarzone z klasycznymi dramatami, wiodło początkowo prym w tym powojennym trendzie. Niedługo później jednak dominującą pozycję na rynku taśmowo produkowanych produkcji chanbara zajęło Tōei, z którym kontrakty podpisało wielu aktorów i filmowców, wcześniej związanych z innymi wytwórniami. Przykładem jest choćby Hibari Misora, odgrywająca jedną z głównych ról w Kuramie Tengu: Acrobat in a Lion Mask, powstałym w Shōchiku.
Po wielkim trzęsieniu ziemi w Kantō, które nawiedziło Japonię 1 września 1923 roku, wytwórnia Shōchiku przeniosła swój zespół produkcyjny do Shimokamo w Kioto i otworzyła tam nowe studio filmowe. Początkowo w Shimokamo kręcono zarówno dramaty współczesne, jak i jidaigeki (filmy historyczne, w tym chanbara). Wykorzystując jednak falę rosnącej popularności chanbary, w trakcie której gwiazdy szermierki filmowej jedna po drugiej zakładały niezależne wytwórnie, Shōchiku rozpoczęło masową produkcję filmów kostiumowych we współpracy z nimi. Najpierw, w latach 1925-1926, przyjęło do studia w Shimokamo wytwórnię Tsumasaburō Bando (która później przeniosła się do własnego studia w Uzumasie). W 1926 roku nawiązało współpracę dystrybucyjną z Kinugasa Eiga Renmei, a w 1928 z Ichikawa Utaemon Production. Ponadto w 1927 roku zadebiutował Chōjirō Hayashi, a w 1930 Kōkichi Takada. W ten sposób w Shōchiku ukształtował się wyraźny podział pracy: w studiu w Kamacie produkowano dramaty współczesne, a w studiu w Shimokamo filmy historyczne. Z Kioto zaczęły niebawem napływać kolejne ambitne dzieła, takie jak Man-Slashing Horse-Piercing Sword (Zanjin zanbaken, Daisuke Itō, 1929) czy wielki przebój, jakim była trylogia An Actor’s Revenge (Yukinojō henge,Teinosuke Kinugasa, 1935). W 1940 roku Shōchiku wykupiło studio w Uzumasie i przekształciło je w Shōchiku Uzumasa Studio, gdzie powstawały monumentalne dramaty historyczne, m.in. The 47 Ronin (Genroku chūshingura) części 1. i 2. (1941-1942) w reżyserii Kenjiego Mizoguchiego. Shōchiku w Kioto funkcjonowało odtąd w systemie dwóch studiów.
W okresie okupacji po przegranej wojnie produkcja filmów historycznych podlegała ograniczeniom, toteż w oddziale Shōchiku w Kioto ponownie zaczęto kręcić dramaty współczesne. Niestety w 1950 roku w studiu Shimokamo wybuchł pożar, który strawił jedną trzecią terenu. W następnym roku, 1951, zniesiono limit ilościowy na produkcję jidaigeki. W związku z tym rozbudowano hale zdjęciowe w studiu Uzumasa i przeniesiono tam główną bazę operacyjną (studio Shimokamo sprzedano w 1952 roku). Odtąd Studio Uzumasa produkowało szeroką gamę filmów historycznych: od superprodukcji, przez dramaty artystyczne i śpiewane filmy kostiumowe, po komedie. Centralną postacią studia był wywodzący się z przedwojennej kadry reżyser Tatsuo Ōsone. Studio Uzumasa, oprócz kontynuowania produkcji filmów historycznych, stworzyło także popularną serię współczesną Private Second Class (Nitōhei monogatari, 1955-1961). Jego działalność została jednak wstrzymana w 1965 roku wskutek decyzji centrali Shōchiku o zamknięciu studia w ramach restrukturyzacji. Później, w 1974 roku, powiązana z Shōchiku firma Kyōto Eiga przeniosła się do dawnego Studia Uzumasa, gdzie do dziś realizowane są zdjęcia do filmów, programów telewizyjnych i reklam.

Kurama Tengu: Acrobat in a Lion Mask
(Kurama Tengu kakubei jishi)
Reżyseria: Tatsuo Ōsone
Scenariusz: Fuji Yahiro
Studio: Shōchiku
Gatunek: chanbara, jidaigeki, komedia, musical
Obsada: Kanjūrō Arashi, Hibari Misora, Isuzu Yamada, Ryūnosuke Tsukigata, Yoshi Katō, Kensaku Hara i inni.
Zamaskowany wojownik Kurama Tengu walczy z lojalistami siogunatu. W międzyczasie pomaga dziecięcym artystom, którzy stracili pieniądze.
Komentarz: W 1924 roku poczytny pisarz Jirō Osaragi stworzył opowiadanie, zatytułowane Kimen no rōjo (Starucha z maską demona), które opublikowano w czasopiśmie „Pocket”. W opowiadaniu tym zadebiutował słynny Kurama Tengu, późniejszy bohater dziesiątek powieści, opowiadań i filmów. Jego pseudonim bazuje na postaci folklorystycznego i teatralnego Kuramy Tengu, czyli wielkiego Tengu z góry Kurama w Kioto, który według legendy miał nauczyć sztuki szermierki i taktyki militarnej młodego Minamoto no Yoshitsune. Osaragi wykorzystał zatem imię silnie zakotwiczone w tradycji wojowniczo-fantastycznej, nadając je tajemniczemu, zamaskowanemu szermierzowi działającemu w okresie Bakumatsu.
Literacki Tengu jest tajnym agentem, wspierającym pozycję cesarza. Jako taki jest oddany sprawie ruchu Sonnō jōi (czcić cesarza, wypędzić barbarzyńców) i dąży do obalenia siogunatu Tokugawów. Mimo że posiada ogromne zdolności szermiercze, preferuje działalność z ukrycia i manipulację wydarzeniami. Jest też mistrzem kamuflażu, posiadającym dużą kolekcję fałszywych tożsamości. Najczęściej przedstawia się jako Tenzen Kurata, ale korzysta też z wielu innych nazwisk. Jego prawdziwa tożsamość nigdy nie została ujawniona.
Na kartach opowiadań i książek Tengu jest średniej budowy ciała, ma około 165 cm wzrostu, jest jasnej karnacji, posiada wyrazisty nos i piękne oczy. Najbardziej legendarny stał się jednak jego strój: na głowie nosi sōjūrō zukin (nakrycie głowy i twarzy o charakterystycznym kształcie, nieco podobne do czarnej kominiarki, odsłaniające jedynie oczy i nos noszącego; widoczne na plakacie do filmu), a jego ciało zdobi powłóczyste, czarne kimono. Ubranie to zostało ustanowione głównie poprzez kinowe adaptacje historii, lecz całkowicie zrosło się z postacią w masowej świadomości Japończyków.
W kontekście charakteru Tengu jest znany z pogodnego, otwartego usposobienia. Unika rozlewu krwi i często podczas walki uderza tępą stroną miecza, żeby oszczędzić życie swoim oponentom. Co ciekawe, czasem darzy swoich przeciwników swoistą sympatią, na przykład Kondō Isamiego, należącego do oddziałów Shinsengumi. Później, po upadku władzy Tokugawów, Tengu krytycznie patrzył także na nowy rząd Meiji.
Pierwszy film o zamaskowanym bohaterze, A Woman’s Hell (Nyonin jigoku, Shiroku Nagao), miał premierę w 1924 roku, ledwie kilka miesięcy po publikacji pierwszego opowiadania. W Kuramę Tengu wcielił się w nim Jitsukawa Enshō. Rok później słynny aktor kina niemego, Matsunosuke Onoe, został obsadzony w tej, po czym powtórzył ją jeszcze cztery razy. Do 1934 roku powstało 19 produkcji o wojowniku. Najbardziej utożsamianym z postacią aktorem jest jednak niewątpliwie Kanjūrō Arashi, nazywany przez swoich fanów Arakanem. Arashi, który odgrywał rolę Kuramy 46 razy, był aktorem kabuki, który zadebiutował na ekranach kinowych główną rolą w The Street Performer: Part 1 (Kurama Tengu ibun: kakubei jishi, Junzō Sone) w 1927 roku. Produkcja okazała się wielkim hitem, a sam Arashi odpowiadał za stworzenie wizualnej strony postaci, w tym za wykorzystanie wspomnianego sōjūrō zukin.
Na tej podstawie można wywnioskować, że Kurama Tengu: Acrobat in a Lion Mask jest podobnym – pod względem produkcyjnym – obrazem, co dwuczęściowa produkcja Bored Hatamoto, zrealizowana w 1950 roku. W obu przypadkach mamy do czynienia z popularnym, przedwojennym bohaterem, obie są przedstawicielami kina chanbara, w obu w roli tytułowych postaci obsadzono aktorów, którzy odgrywali je przed wojną, obie prezentują eskapistyczne podejście do gatunku i obie są nastawione bardziej na sukces komercyjny niż artystyczny.
Film z 1951 roku bazuje na tej samej historii, co film z 1927, ta będzie też adaptowana później. Tengu pomaga w niej lojalistom przeciwstawiającym się siogunatowi. Z tego powodu jest ścigany przez wiernych Tokugawie samurajów oraz lokalną policję. Na jego życie czyha też wdowa po mężczyźnie zamordowanym przez tychże samurajów, która omyłkowo myśli, że winnym śmierci jej męża jest Tengu. Szef lokalnej policji wykorzystuje ponadto sieroty, aby występowały na ulicy i przynosiły mu zarobione pieniądze. Gdy Kurama im pomaga, niechybnie odsłania swoją pozycję wrogom.
Kurama Tengu: Acrobat in a Lion Mask z sukcesem przeszczepia na powojenny rynek bohatera o tajemniczej tożsamości, zamaskowanego i walczącego ze złem. Dzięki temu stanowi pomost między przedwojennymi wojownikami z mieczem w ręku, a późniejszymi japońskimi superbohaterami, jak Gekkō kamen (Moonlight Mask), który zadebiutował w telewizji w latach 50. Również pod innymi względami film stoi na popkulturowym pomoście między epokami. Arakanowi na ekranie towarzyszy Isuzu Yamada w roli wdowy, poświęcającej się misji zemsty. Yamada była popularną przedwojenną aktorką, udanie kontynuującą karierę także po wojnie. Młode pokolenie reprezentuje zaś słynna piosenkarka i aktorka Hibari Misora, która niebawem sama stanie się twarzą filmowych serii chanbara, opartych na jej gwiazdorskim statusie. Misora gra tutaj chłopaka-sierotę Sugisaku, któremu pomaga Tengu. Misora była kilkukrotnie w swojej karierze obsadzana w męskich rolach, często też odgrywała postaci przebierające się za mężczyzn. Jej specyficzna uroda i lekko zachrypnięty głos sprawiały, że była idealnym wyborem na bardziej androgyniczne kreacje.
Jak można się spodziewać film łączy sekwencje akcji – realizowane w raczej klasycznym, inspirowanym teatralnym stylu, a nie w pełni realistycznym – sceny muzyczne, sceny komediowe oraz dramatyczne. W kontekście muzyki przyznam, że byłem nieco zaskoczony nader skromnym wykorzystaniem wokalnego talentu Misory, która w podobnych produkcjach miała zwykle znacznie więcej śpiewanych scen. Zgodnie z szablonem nurtu, Tengu wzbudzi uczucie romantyczne kobiety, lecz sam nigdy się nie zakocha i pozostanie wierny swojej misji, co podkreśla jego szczerość, lojalność i oddanie patriotycznej sprawie. Mimo tego, troje najważniejszych postaci tymczasowo tworzy tu substytut rodziny, na który składają się Tengu, Sugisaku i wdowa. Ich wspólne sceny wyrażają krytykę niesprawiedliwości społecznych, istniejących w skrajnie zhierarchizowanym społeczeństwie. Przeciwnicy siogunatu walczą w tym kontekście nie tyle o oddanie władzy cesarzowi – którego społeczne i polityczne postrzeganie uległo znacznej zmianie po drugiej wojnie światowej, co spowodowało przesunięcie tematyczne adaptowanej historii – a raczej o demokratyzację i świat, gdzie każdy będzie mógł cieszyć się równymi prawami niezależnie od statusu majątkowego czy rodzinnych powiązań. Kurama Tengu zabiega o lepsze życie dla takich osób jak sierota Sugisaku i wdowa, nawiązując tym samym do powojennego stanu japońskiego społeczeństwa pełnego sierot wojennych czy samotnych kobiet.
Kurama Tengu: Acrobat in a Lion Mask nie jest filmem szczególnie udanym w kontekście stylistycznym czy artystycznym, ale też nie posiada takich ambicji. Powstał jako szybkie, niezobowiązujące kino rozrywkowe, część większej serii budowanej wokół rozpoznawalnych bohaterów i aktorów, ale też znajomych szablonów fabularnych, piosenek, żartów oraz z dodatkiem lekkiej akcji. Jest jednak interesującym przykładem odzyskiwania przez chanbarę popularności w latach powojennych, kiedy to gatunek ten łączył starych bohaterów i aktorów z nowymi gwiazdami, nowymi formami muzycznymi i nowymi technikami prezentacji kina akcji. Dla osób zainteresowanych rozwojem japońskiej kinematografii, a nadto japońskiej kinematografii popularnej jest to zatem produkcja zdecydowanie warta odszukania.
5/10

Niebieska perła
The Blue Pearl
(Aoi shinju)
Reżyseria i scenariusz: Ishirō Honda
Studio: Toho
Gatunek: melodramat
Obsada: Ryō Ikebe, Yukiko Shimazaki, Yuriko Hamada, Takashi Shimura, Reizaburo Yamamoto, Kan Yanagiya, Bokuzen Hidari
Debiut reżyserski Ishirō Hondy.
Młody mężczyzna z Tokio przybywa do nadmorskiej, zabobonnej wioski, gdzie zakochuje się w skromnej dziewczynie, podczas gdy w nim samym zakochuje się agresywna kobieta, zepsuta krótkotrwałym życiem w metropolii.
Komentarz: Ishirō Honda jest obecnie kojarzony przede wszystkim z produkcjami fantastycznymi, w szczególności zaś z Godzillą, mającej premierę w 1954 roku. I choć Niebieska perła, oparta na powieści Umi no haien (Ruiny morza) Katsurō Yamady, jest pozycją melodramatyczną, zawiera również rozbudowane sekwencje podwodne, nowatorskie na ówczesne standardy w Japonii i przewidujące przyszłe dokonania reżysera. Zostały one nagrane dzięki technicznemu zmysłowi operatora Tadashiego Iimury, który samodzielnie stworzył wodoodporne obudowy dla kamery. Honda – nawet mimo tworzenia w standardowym ówcześnie gatunku romantycznym – odsłania się tym samym jako od samego początku kariery zainteresowany obrazami i technikami, których zwyczajne studyjne dramaty nie mogły ówcześnie z łatwością pokazać. Iimura jest natomiast dowodem na wynajdywanie przez japońskich filmowców praktycznych rozwiązań na dojście do przestrzeni, których tamtejsze kino jeszcze wtedy nie opanowało.
Sprawia to, że film jest zdecydowanie ciekawszy w warstwie stylistycznej niż tematycznej, oferującej mało ekscytujący trójkąt miłosny. Został on zaprezentowany w sposób nadto stereotypowy, zrównujący wielkomiejskość z negatywnym wpływem na kulturę, jak też promującym uległe postawy kobiet; krytyce poddana została także zabobonność cechująca wiejskie obszary.
Poza aspektem technicznym, produkcja jest również ciekawa ze względu na wykorzystanie postaci ama, czyli tradycyjnych nurkujących kobiet, które w nadbrzeżnych społecznościach stanowiły rdzeń wsi i miasteczek jako główne osoby odpowiedzialne za zdobywanie pożywienia dla mieszkańców. Z tego powodu obecność kobiet w zaprezentowanej w filmie społeczności jest istotniejsza niż w wielu innych ówczesnych pozycjach. Są one fizycznie aktywne, ważne dla lokalnej gospodarki i powiązane z przestrzeniami morskimi w sposób bardziej bezpośredni niż mężczyźni. Niebieska perła nie potrafi jednak – czy też nie chce – w pełni zaprezentować ich jako niezależne kobiety, więc przerabia je w melodramatyczne zagrożenie: aktywne, uwodzicielskie femme fatale. Takie przedstawienie wzmacniają skąpe stroje ama, wymagane z powodu ich częstego nurkowania, a w filmie wykorzystywane do zwiększenia ładunku erotycznego i zainteresowania męskiej części ówczesnej widowni. Sprawia to, że Niebieską perłę można traktować jako nieświadomego prekursora późniejszego kina eksploatacji, które w późniejszych latach upomniało się o ama w nurtach kina erotycznego.
6/10



