Wings of Dread (2026)

,

3 lipca 2026 roku na chińskich platformach streamingowych – iQIYI, Youku, Tencent Video, Mango TV i Bilibili – miał premierę film akcji, promowany jako zderzenie sztuk walki rodem z Shaolin z bardziej brutalnym stylem pencak silat z Indonezji. Pierwszy reprezentuje aktor, choreograf i reżyser Shi Xiaolong, znany międzynarodowo jako Ashton Chen; drugi, Iko Uwais znany każdemu miłośnikowi kina akcji.

Film stanowi przykład wangluo dianying, czyli filmu internetowego. W ostatnich latach sektor kina internetowego stał się w Chinach dość ważny, szczególnie dla monster movies, filmów o zmutowanych zwierzętach oraz dla aktorów kina sztuk walki. W obecnych czasach nieczęsto otrzymują oni propozycje grania w większych produkcjach kinowych, ale mogą budować swoją markę poprzez nisko i średniobudżetowe filmy przeznaczone do oglądania online. Przykładem aktora, który wyrobił sobie w nich renomę, jest Xie Miao.

Ze względu na realizację bezpośrednio z myślą o platformach streamingowych, oczekiwania wobec Wings of Dread nie były szczególnie wygórowane. Mimo to film – którego oryginalny chiński tytuł oznacza Kryzys na wysokości 10 000 metrów – i tak rozczarowuje w każdej sferze, poza sferą choreografii walk. Jego bohaterem jest Gu Chaoyang, funkcjonariusz air police, czyli uzbrojonych funkcjonariuszy bezpieczeństwa lotniczego. Aby ratować swój związek z partnerką, stewardesą, zostaje pasażerem obsługiwanego przez nią samolotu. Tym samym samolotem transportowany jest do Chin przestępca, którego próbują odbić międzynarodowi terroryści pod dowództwem indonezyjskiego najemnika.

Ekipa filmu – według materiałów promocyjnych – zakupiła fragmenty prawdziwego samolotu i zbudowała realistyczną, dwukorytarzową kabinę samolotową, żeby zwiększyć wiarygodność akcji. Stąd też sceny sztuk walk rozgrywają się w ciasnych przestrzeniach: ładowni, kuchni pokładowej, toalecie czy korytarzach samolotu. Choreografia ma za zadanie wykorzystać klaustrofobiczne przestrzenie i turbulencje. Warto przy tym zwrócić uwagę, że jednym z choreografów walk był Rama Ramadhan, wieloletni współpracownik Uwaisa, wcześniej pracujący na planie takich filmów jak Merantau, The Raid, The Night Comes for Us i przy niedawnym Timur. Jest to o tyle istotne, że Wings of Dread nie tylko wykorzystuje twarz i popularność Uwaisa, lecz również częściowo sprowadza jego zaplecze choreograficzne.

Z perspektywy indonezyjskiej film jest interesujący jako kolejny międzynarodowy projekt Uwaisa. Jest to jego pierwsza produkcja dla iQIYI i w samej Indonezji będzie miała premierę kinową w sierpniu 2026 roku. Niestety obrazy spoza jego ojczyzny zwykle redukują go do roli atrakcji, nie oferując mu pełnowartościowych postaci. Wings of Dread traktuje go podobnie, co więcej wszystkie jego kwestie są zdubbingowane na język angielski, przez osobę o innym głosie. W dodatku słowa, które słyszymy, nie zgrywają się z ruchem ust Uwaisa, co dopełnia wrażenia, że został on obsadzony wyłącznie ze względu na renomę w kinie akcji.

Paradoksalnie to jednak nie starcie Chena z Uwaisem okazuje się tu najciekawsze. Film posiada dwie rozbudowane, acz również chaotycznie zmontowane, sekwencje akcji, podczas których czworo policjantów walczy z czworgiem terrorystów. Wśród tych drugich znajdują się: akrobatyczny najemnik, ogromny i nienaturalnie silny sadysta oraz agresywna kobieta. Ta ostatnia otrzymuje dość interesujący pojedynek z policjantką w drugiej ze wspomnianych sekwencji. Odbywa się on w klaustrofobicznej toalecie samolotowej i faktycznie sprawia wrażenie wyczerpującego i wymagającego. Także inne starcia w ciasnych pomieszczeniach prezentują się zadowalająco, korzystając zarówno z ograniczeń przestrzeni, jak i udziału pasażerów, reagujących na wydarzenia na różne sposoby. W tym kontekście starcie dwóch gwiazd, rozgrywające się w szerszej przestrzeni ładowni, wygląda o wiele bardziej tradycyjnie i – przez to – mniej intrygująco.

Pod względem dramaturgii i fabuły Wings of Dread jest niestety nieudany. Drobne komediowe wstawki dotyczące romantycznego życia bohatera są zupełnie nijakie, a ich montaż jest zbyt prędki. Fabuła jest nadzwyczaj prosta. Ponadto nie oferuje ona żadnego stopniowania napięcia czy eskalacji konfliktu. Zwyczajnie, po wprowadzeniu wszystkich postaci przedstawia pierwszą sekwencję akcji, po której wszyscy się otrzepują – nawet mimo faktu, że niektórzy wyglądali, jakby prawie zginęli od odniesionych obrażeń – i ruszają do drugiej sekwencji, kończącej starcie z terrorystami, ale niestety nie sam film. Zamiast kulminacji twórcy przedstawiają widzom kuriozalny wątek rozbrajania bomby, werbalnego starcia z transportowanym przestępcą i reakcji pasażerów. A wszystko podlane patriotycznymi hasłami tak nachalnymi, że aż komicznymi.

Wings of Dread jest zatem filmem, który powinien dać kilkanaście minut rozrywki fanom kina sztuk walki. Szczególnie jeśli będą mieli na uwadze, że mają do czynienia nie z produkcją kinową, lecz streamingową i odpowiednio utemperują swoje oczekiwania. Jednak najpewniej nawet oni zauważą lichotę wszystkich innych aspektów, na które składają się brak fabuły, brak napięcia, nachalny jingoizm i nijaki finał. To produkcja, którą uzasadniają właściwie tylko dwie sekwencje akcji, ale nawet one są najciekawsze wtedy, gdy film zapomina o gwiazdorskim pojedynku, a zaczyna myśleć o samolocie jako klaustrofobicznym polu walki.

Wings of Dread
Wàn mǐ wéijī
Reżyseria: Ashton Chen, Qin Pengfei
Scenariusz: Wang Haoyi
Zdjęcia: Li Chunying
Muzyka: Rong Zihao
Choreografia scen akcji: Zhang Wei, Li Qiankun
Asystent reżysera: A Kun, Liang Dongyu, Liu Xiaobo
Studio: iQIYI Pictures
Premiera: 03.07.2026
Obsada: Ashton Chen, Iko Uwais, Qu Jingjing, Nita Hsia Jo-Yen, Hong Shuang, Ren Tianye, Gao Yi, Huang Tao, Liu Fengchao, Zhou Haoshan, Tao Hai

Posted on


poster-pl