Velarium mix #1

,

Pierwszy odcinek serii jest spotkaniem artystów pochodzących z różnych epok, krajów i stylistyk. W moim odczuciu wszystkie te utwory wyrastają z podobnej wrażliwości emocjonalnej. Ten miks jest również próbą zarysowania kierunku, w którym zmierza Velarium jako przestrzeń poświęcona niszowemu kinu i muzyce istniejącej poza głównym nurtem.

Tracklist:


1. Konrad Smoleński – Everything Was Forever, Until It Was No More (Michał Kupicz Remix)

Zaczynamy od Polski. W 2017 roku, spacerując po Krakowie w okolicach kina Kijów, natknąłem się na małe stoisko z winylami (to było w trakcie festiwalu Unsound). Nigdy nie potrafiłem przejść obok takiego miejsca obojętnie i nie kupić choćby kilku płyt. Wtedy zupełnie przez przypadek trafiłem na LP Konrada Smoleńskiego. Jak się później dowiedziałem, to dość znany artysta wizualny, muzyk i fotograf.

Utwór Everything Was Forever, Until It Was No More, który otwiera ten miks, został pierwotnie zaprezentowany w Pawilonie Polskim na Biennale w Wenecji w 2013 roku. W moim odczuciu ta kompozycja idealnie odzwierciedla klimat niedzielnego poranka w Polsce, zatem idealnie pasuje na początek.


2. Lotus eater – Pray

Wspólny projekt Lucy i Rrose jest dla mnie jedną z najlepszych wizytówek brzmienia Stroboscopic Artefacts. Utwór Pray pochodzi z ich drugiego albumu Plasma, pozostającego w cieniu bardziej znanego Desatur. Mimo tego skrywa w sobie kilka prawdziwych pereł. Jedną z nich możecie posłuchać jako drugi utwór w miksie.


3. Bee Mask – Canzoni Dal Laboratorio Del Silenzio Cosmico (B)

Gdybym miał opisać Chrisa Madaka jednym zdaniem, powiedziałbym: gdy raz doświadczysz jego występu na żywo, przywiążesz się do jego muzyki na zawsze. Utwór pochodzący z wydawnictwa Gift Tapes z 2010 roku doskonale pokazuje wyjątkową zdolność Madaka do drone’u z estetyką synthwave’u.


4. Ben Nash – The Mineral Victim

O Benie Nashu trudno znaleźć wiele informacji. Dlatego też słuchanie jego muzyki sprawia wrażenie odkrywania czegoś nowego. The Mineral Victim urzekł mnie perfekcyjnym dialogiem między gitarami i syntezatorami. Gorąco zachęcam do przesłuchania pełnej, 22-minutowej wersji. Dla mnie stanowi ona esencję brzmienia, którego poszukujemy w Velarium.


5. Coil – Where Are You?

Jeśli tutaj dotarłeś/dotarłaś, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nazwa Coil nie jest Ci obca. Być może znasz nawet ich album Musick To Play In The Dark, pozostający dla mnie w pierwszej dziesiątce  najbardziej wpływowych płyt w historii ambientu. Jeżeli jednak to Twój pierwszy kontakt z twórczością Coil, bardzo polecam zacząć właśnie od tego dwuczęściowego wydawnictwa.

6. Jóhann Jóhannsson, ACME* & Theatre Of Voices, Paul Hillier – Triptych In Mass

Triptych In Mass to poniekąd wyjątek od reguły Velarium. Jóhann Jóhannsson był artystą wybitnym i powszechnie znanym, więc nie potrzebuje dodatkowych rekomendacji. Ten album jednak jest dla mnie szczególnie wyjątkowy z powodu udziału Theatre Of Voices. Ich chóralne partie za każdym razem budzą we mnie głębokie, wręcz mistyczne, sakralne emocje.

7. Gadi Sassoon – Chaos & Order

Gdybym miał wskazać najlepszą współczesną wytwórnię ambientową, bez wahania wybrałbym A Strangely Isolated Place. Multiverse Gadi Sassoona jest doskonałym jej przykładem, a zarazem pozycją obowiązkową do przesłuchania.

8. ASC – Throughout The Years

Zgodnie z tytułem tego utworu, James Clements jest artystą, który wywarł na mnie największy wpływ na przestrzeni lat. To dzięki jego kultowej serii Deep Space Mix po raz pierwszy odkrył się przede mną świat ambientu. Bez tych nagrań Velarium mix prawdopodobnie nigdy by nie powstał.

9. Gabriel Saloman – Mine Field

EP-ka Soldier’s Requiem, z której pochodzi utwór Mine Field, powstała jako ścieżka dźwiękowa do spektaklu tańca współczesnego, poświęconego tematyce wojennej. Słuchając jej, wręcz fizycznie odczuwa się napięcie, niesamowicie oddające strach i grozę wojny. Jest to również wydawnictwo, jakie zdecydowanie polecam poznać w całości.

10. Vangelis – The Plum Blossom

Na zakończenie wracamy do klasyki. The Plum Blossom pochodzi z albumu China z 1979 roku i stanowi idealne zamknięcie pierwszego miksu Velarium.

Posted on