Seria Panorama kina japońskiego ma za zadanie zebrać i pokrótce omówić wszystkie produkcje japońskie powstałe od roku 1948, jakie są dostępne z angielskimi tłumaczeniami (i kilka, jakie nie są).

Skandal
Scandal
(Sukyandaru, Shūbun)
Reżyseria: Akira Kurosawa
Scenariusz: Akira Kurosawa, Ryūzō Kikushima
Studio: Shochiku
Gatunek: dramat
Obsada: Toshirō Mifune, Yoshiko Yamaguchi, Yōko Katsuragi, Noriko Sengoku, Eitarō Ozawa, Takashi Shimura, Shinichi Himori, Kōji Mitsui, Ichirō Shimizu, Fumiko Okamura, Masao Shimizu, Tanie Kitabayashi, Sugisaku Aoyama, Kokuten Kōdō, Kichijirô Ueda, Bokuzen Hidari
#6 na liście Kinema junpo
Reporter prasy brukowej robi zdjęcie malarzowi i słynnej wokalistce, po czym tworzy kłamliwy artykuł na temat ich romansu. Malarz postanawia walczyć z czasopismem w sądzie.
Komentarz: Skandal jest jedyną produkcją Kurosawy, zrealizowaną dla studia Shochiku, znanego szczególnie z pozycji tworzonych przez takich klasyków japońskiej kinematografii, jak Yasujirō Ozu, Kenji Mizoguchi czy Mikio Naruse. Choć film zdecydowanie ustępuje trzem poprzednim obrazom reżysera i następującemu po nim, mającemu premierę jeszcze w tym samym roku Rashomonowi, to wciąż jest wart uwagi. Kontynuuje on kreślenie obrazu ówczesnej, powojennej rzeczywistości Japonii, acz decyduje się zbliżyć do sfer wyższych oraz do tematu rosnącej wagi kolorowych magazynów, kształtujących umysły czytających ich mas.
Film był pomyślany przez Kurosawę jako wyrażenie protestu przeciw rosnącej agresji mediów publicznych, naginających swoje przywileje, nieprzejmujących się życiem osób, o których piszą oraz nieszanujących ich prywatności. Kurosawa ponadto uważał, że nadużywanie władzy przez brukowce było symptomatyczne dla powojennej obsesji wolności słowa w Japonii. Niestety nie jest to zjawisko, które zostaje w pełni przez reżysera przedstawione.
Powodem tego jest fakt, że gdy Kurosawa wprowadza postaci skorumpowanego prawnika Hiruty i jego chorej na zapalenie płuc córki bardziej niż na problemie mediów, zaczyna skupiać się na kwestii humanitarności (wobec) Hiruty. Sam Kurosawa zresztą przyznawał, że produkcja rozwinęła się fabularnie w kierunku, jakiego początkowo nie zamierzał obierać.
7/10

The Angry Street
(Ikari no machi)
Reżyseria: Mikio Naruse
Scenariusz: Mikio Naruse, Motosada Nishikame
Studio: Tanaka Production
Gatunek: dramat, romans, noir
Obsada: Jūkichi Uno, Yasumi Hara, Yuriko Hamada, Setsuko Wakayama, Yoshiko Kuga, Mayuri Mokushô, Takashi Shimura, Ichirō Sugai, Kan Yanagiya, Mitsue Tachibana, Mie Asô, Chieko Higashiyama, Sachiko Murase, Teruko Kishi, Isao Kimura
#8 na liście Kinema junpo
Sudo i Mori są studentami, którzy zarabiają pieniądze poprzez oszukiwanie bogatych kobiet w klubach tanecznych. Podczas gdy jeden z nich pragnie zrezygnować z tej działalności, drugi stacza się coraz głębiej w przestępcze środowisko.
Komentarz: Rok 1950 jest szeroko uznawany za początkowy dla najlepszego okresu w twórczości Mikio Narusego. Okres zakończy się wraz z ostatnią produkcją reżysera, zrealizowaną w 1967 roku.
Choć The Angry Street opowiada o dwójce przyjaciół, to większa część fabuły poświęcona jest Sudō. Obaj młodzieńcy zostają początkowo zaprezentowani jako postaci negatywne, lecz prędko się okazuje, że zmierzają oni w przeciwnych moralnie kierunkach. Sudō stopniowo zatraca się w swojej niegodziwości, przez co okazuje się być bardziej interesujący niż jego przyjaciel Mori, który z wolna porzuca złe nawyki i decyduje się rozpocząć uczciwe życie. Ich historie przedstawione zostały poprzez mocno uproszczoną fabułę. Sudō wykorzystuje napotkane dziewczyny, stając się przyczyną ich cierpienia, do momentu gdy natrafia na bardziej doświadczoną kobietę od siebie. Jego zatracanie się w chciwości jest podkreślane podejmowaniem się przez niego coraz gorszych, przestępczych działalności; oprócz wyłudzania pieniędzy niebawem spróbuje bowiem także sił na czarnym rynku czy jako handlarz narkotykami. Jego upadek moralny uzupełniany jest poprzez częste relacje seksualne, radość ze śmierci babci czy zupełną obojętność na los najbliższej rodziny.
Niestety prezentacja Sudō stanowi jedną z większych wad produkcji. Yasumi Hara zwyczajnie nie potrafi odnaleźć się w roli pewnego siebie amanta. Jego permanentnie smutna twarz i żałosny ton głosu zupełnie nie zgadzają się z jego agresywnym i pozbawionym wyrzutów sumienia podejściem do życia. Rozczarowuje też nieco zakończenie jego wątku. Tymczasem wątkowi Moriego doskwiera mała wiarygodność jego przemiany w dobrego człowieka. Po zaledwie jednej rozmowie z siostrą Sudō – śliczną i wyznającą tradycyjną moralność Masako – nagle rozpala się w nim dawna miłość, kierująca go prosto na drogę praworządności.
Warto jednak pochwalić reżysera za bardzo sprawne lawirowanie między wątkami dramatycznymi, romantycznymi i kryminalnymi, wyraźnie nawiązującymi do stylistyki kina noir. The Angry Street pokazuje bowiem widzom panoramę kraju składającą się z popularnych klubów, okazujących się być siedliskiem niegodziwości, wąskich uliczek, gdzie załatwia się brudne sprawy, wyścigów konnych czy kryjówek przestępców znajdujących się tuż poza zasięgiem wzroku społeczeństwa. Poza oczywistymi podobieństwami z noir, poprzez skupienie się na problematycznej i niemoralnej młodzieży film jawi się też poniekąd jako swoiste wprowadzenie do nurtu taiyōzoku.
7/10

Snow-Flake
(Sasameyuki)
Reżyseria: Yutaka Abe
Scenariusz: Toshio Yasumi
Studio: Shintoho
Gatunek: dramat
Obsada: Ranko Hanai, Hideko Takamine, Yukiko Todoroki, Hisako Yamane, Kan Ishii, Seizaburō Kawazu, Haruo Tanaka, Jun Tazaki
#9 na liście Kinema junpo.
Opowieść o czterech siostrach zmagających się z różnymi trudnościami w 1937 roku.
Komentarz: Film został oparty o powieść Jun’ichirō Tanizakiego wydanej pod tym samym tytułem i publikowanej w częściach w latach 1943-44. Na przykładzie czterech sióstr Makioka Snow-Flake przedstawia różne podejścia do życia. Najstarsza jest swoistą opiekunką, młodsza, w którą wciela się Hideko Takamine przeradza się w femme fatale, jaka z powodu swojej miłości do wygody i luksusu wodzi za nos dwóch mężczyzn. Nie tylko ich, ale i samą siebie ściąga w ten sposób na moralne oraz zdrowotne dno. Trzecia z nich cierpi z powodu śmierci ukochanego na wojnie, ostatnia pochodzi ze związku ojca sióstr z kochanką, przez co żyje z dala od nich w zupełnie innym środowisku.
Zgodnie z popularną tematyką ówczesnych produkcji w Japonii, także i ta przedstawia konflikt tradycji z nowoczesnością, tę drugą nieco demonizując, objawiając strach, jaki w niektórych wzbudzała. Obecnie film zwraca uwagę prymarnie kreacją Hideko Takamine, oraz serią scen rozgrywających się podczas wielkiej powodzi. Twórcy zaskakująco udanie kreują w ich trakcie nastrój niebezpieczeństwa i niepewności, trzymając widza w napięciu. Sceny te zrealizowano za ponad 38 milionów jenów, co sprawiło, że Snow-Flake był ówcześnie najdroższym filmem w historii japońskiego kina.
7/10

White Beast
(Shiroi yajū)
Reżyseria: Mikio Naruse
Scenariusz: Mikio Naruse, Motosada Nishikame
Studio: Tanaka Production
Gatunek: dramat
Obsada: Mitsuko Miura, Sō Yamamura, Eiji Okada, Kimiko Iino, Chieko Nakakita, Mayuri Mokushô, Noriko Sengoku, Masao Shimizu, Tatsuya Ishiguro, Taizō Fukami
Film, którego akcja rozgrywa się w zakładzie dla prostytutek, jakie cierpią z powodu chorób wenerycznych, niechcianych ciąży czy nieudanych związków.
Komentarz: White Beast jest dość nietypowym filmem nie tylko na tle innych japońskich produkcji z wczesnych lat 50., lecz przede wszystkim na tle filmografii Narusego. Choć bowiem mamy tutaj do czynienia z klasycznym dramatem, który na pierwszym planie przygląda się postawom kobiet w powojennej Japonii – rysując przy tym nieco schizofreniczny moralitet – to chwilami produkcji bliżej do kina eksploatacji z nurtem women-in-prison (WIP) na czele. Znajdują się tutaj niemal wszystkie typowe wyróżniki tegoż nurtu: grupa kobiet przebywająca w zamknięciu, niemoralny strażnik, wykorzystywanie tematyki seksualnej, sceny bijatyk między kobietami. Brak jest tylko prób ucieczki z zakładu.
Film stara się przedstawić prostytucję jako coś nagannego, lecz ostatecznie odnosi porażkę w przedstawieniu negatywnych moralnych implikacji (lubienia) wykonywania zawodu i jako jedyną negatywną reperkusję podaje istnienie możliwości zarażenia się syfilisem. Naruse zbliża się do bardziej ważkiego komentarza, gdy skupia się na postaciach drugoplanowych: młodziutkiej dziewczynie, która zaszła w ciążę oraz kobiecie, do której po wojnie wraca ukochany, lecz jej przeszłość kładzie się cieniem na możliwości kontynuowania ich związku. Niestety pierwszy problem odgrywa w filmie mało istotną rolę; zajście w ciążę zostało zaprezentowane jako mało istotny kłopot. Posiada on bowiem „łatwą” i pragmatyczną możliwość rozwiązania w postaci przeprowadzania aborcji. Wątek kobiety i jej ukochanego został zaprezentowany nieco lepiej, lecz jego waga zostaje znacznie umniejszona po brutalnym ataku mężczyzny, który – nie będąc w stanie znieść jej przeszłości – niemal zabija swoją ukochaną. To jakże traumatyczne wydarzenie już w kolejnej scenie zostaje zbagatelizowane, gdy dyrektor zakładu – głos rozsądku i mądrości w White Beast – stwierdza, że mężczyzna na pewno żałuje swojego czynu i popełnienie tegoż nie powinno w żaden sposób wpływać na kontynuację ich związku.
Kolejny problem, z jakim boryka się produkcja to próby wskazania winnych za prostytuowanie się kobiet. Patriarchalna władza – tutaj reprezentowana przez rządowego oficjela wygłaszającego mowę w zakładzie – lecz również inne, mniej istotne postaci, jak choćby wzmiankowany niedoszły zabójca, wyraźnie wskazują, że wina leży po stronie kobiet. Zarzuca się im czerpanie przyjemności z niemoralnego zachowania, dekadentyzm, porzucenie wartości etc. Inne postaci wskazują jednak, że to mężczyźni są winni istnienia prostytucji i gdyby nie istniało zapotrzebowanie na usługi seksualne – także wśród wyższych sfer, z których wywodzi się rządowy oficjel – problem by nie istniał. Ponadto pojawia się również informacja, że wiele kobiet zostało zwyczajnie zmuszonych do wykonywania zawodu wbrew własnej woli; bardzo wysoki poziom bezrobocia (szczególnie wśród kobiet) i dojmująca bieda w powojennej Japonii sprawiły, że dla wielu prostytucja była jedynym ratunkiem przed śmiercią z głodu. Niestety żaden z tych poglądów, co do źródeł istnienia prostytucji nie zostaje głębiej omówiony.
Dlatego też Naruse i Nishikawa odnoszą porażkę w przedstawieniu drogi do akceptacji przez protagonistkę, że wybrany przez nią zawód jest zły. Z powodu niezdolności wskazania dlaczego jest on niemoralny, twórcy uciekają się ostatecznie do taniego zagrania: zarażenia protagonistki syfilisem. Ten jakże wygodny, pretekstowy i daleki od moralnych dywagacji sposób rozwiązania problemu poniekąd potwierdza niemożliwość odnalezienia łatwego rozwiązania zaprezentowanych kwestii oraz fakt, że być może wcale nie ma nic złego w tym, że niektórzy lubią taką, a nie inną pracę.
6/10

Listen to the Voices of the Sea
(Kike wadatsumi no koe: Nippon senbotsu gakusei shuki; dosł.: Wsłuchajcie się w głos morza: Z pamiętników poległych na wojnie japońskich studentów)
Reżyseria: Hideo Sekigawa
Scenariusz: Kazuo Funahashi
Studio: Toyoko Eiga
Gatunek: dramat, wojenny
Obsada: Hajime Izu, Yasumi Hara, Akitake Kôno, Kinzō Shin, Haruko Sugimura, Yuriko Hanabusa, Yōichi Numata, Yukichi Kamishiro, Kôichi Hayashi, Kyosuke Tsuki, Toshio Takahara, Kazuo Tokita, Tokue Hanazawa, Yoshio Ōmori, Shozo Inagaki, Tamotsu Kawasaki, Yoshikazu Sugi
Zrealizowana na podstawie pamiętników młodych żołnierzy opowieść o ich problemach i śmierciach podczas drugiej wojny światowej.
Komentarz: Kike wadatsumi no koe stanowi kolekcję zapisków japońskich studentów, którzy zostali wcieleni do armii i zginęli podczas drugiej wojny światowej. Zbiór ten został wydany w 1949 roku, czyli w okresie okupacyjnym kraju. Okupant – Stany Zjednoczone – bardzo życzliwie reagował na wszelkiego rodzaju antywojenne publikacje, zwłaszcza na te, które – tak jak Kike… – zawierały ostrą krytykę wysokich rangą członków armii. Stąd wydanie zbioru spotkało się ze szczególną przychylnością ówczesnych władz.
Film zrealizowany na podstawie zapisków posiada wyraźnie antywojenną wykładnię oraz w dużej mierze skupia się na krytyce militarnych dowódców, jacy znęcają się nad młodymi żołnierzami, żyją w otoczeniu wygód, unikają walki oraz wmawiają swoim podwładnym – tutaj reprezentowanym przez studentów i uniwersyteckiego wykładowcę – że ich poświecenia są konieczne dla przetrwania cesarstwa japońskiego i „świętego” cesarza. W ten sposób produkcja piętnuje zarówno cynizm władzy, jak i zjawisko szeroko rozpowszechnionego znęcania się w armii, jakiego ofiarami padali szczególnie młodzi i bardziej pacyfistycznie nastawieni żołnierze.
Listen to the Voices of the Sea skupia się na siłą wcielonej do armii młodzieży, ukazując ją w prawdziwie tragicznym świetle jako kwiat narodu, który został wyrwany z korzeniami i zamiast o niego dbać, państwo posłało go na wojnę i śmierć, w dodatku śmierć pozbawioną istotnego powodu. Wtręty w języku francuskim, obecne w kwestiach młodych postaci dodatkowo podkreślają ich delikatność oraz symboliczny status jako inteligencji zrujnowanej przez militarną władzę. Są oni zatem przedstawieni jako zupełnie niewinni ludzie; nieskalane ofiary, a nie okrutni oprawcy. Stąd nawet jeśli dokonują nagannych moralnie czynów, to wg wykładni filmu nie należy ich za to winić; byli oni bowiem zaledwie narzędziami w rękach wyższej władzy. Młodzież jest tu traktowana jako zbiorowy bohater tragiczny, spotykający się ze szlachetną, męczeńską śmiercią, lecz również z bardziej prozaicznymi głodem i chorobami. Oznacza to, że – mimo antymilitarystycznego przesłania – produkcja ostatecznie przedstawia japońskich żołnierzy jako ofiary, a nie agresorów, co stanowi nader uproszczony (moralnie) obraz armii.
6/10

